Mgr prawa?? Co dalej

Po skończeniu studiów prawniczych wiele osób zastanawia się nad dalszym kształceniem i zdobywaniem szczebli kariery. Magister prawa może zdecydować się na aplikację adwokacką, radcowską i notarialną. Każda z tych aplikacji jest niezbędna, by w przyszłości wykonywać odpowiednio zawód adwokata, radcy prawnego czy notariusza. Każda z nich przygotowuje do zawodu. Niestety coraz częściej pojawia się problem z dostaniem się na wybraną aplikację. Bardziej decydują tu układy i znajomości niż wiedza i dyplom z wyróżnieniem. I choć w ostatnim czasie już praktycznie co druga osoba dostała się na aplikacje, to wciąż jeszcze istnieje problem ze znalezieniem patrona. Coraz częściej jednak wiele Izb Notarialnych stara się pomóc w jego znalezieniu, choćby przedłużając maksymalnie ten okres. Ta niesprzyjająca sytuacja wpłynęła znacząco na aplikantów. Wielu z nich rezygnuje nawet z odbywania aplikacji. Brak patrona uniemożliwia im dalszą karierę. Rynek prawniczy jest już tak bardzo nasycony, że nie widać póki co zmiany tej sytuacji. Młody aplikant może liczyć praktycznie tylko na minimalne stawki, nawet gdy posiada dodatkowe kursy i certyfikaty. Dlatego wielu decyduje się zmienić swoje plany, rezygnując z podjętych już kroków.

Traktat Lizboński - czemu to takie ważne??

Prawa obowiązujące w Unii Europejskiej mogą już wkrótce w znacznej mierze zależeć od obywateli. Inicjatywa obywatelska, którą wprowadził Traktat z Lizbony daje większe uprawnienia obywatelom w kształtowaniu prawa. By, jednak dany wniosek trafił przed Komisję Europejską najpierw musi za nim opowiedzieć się aż milion mieszkańców Unii. Ważne jest, jednak to, że za konkretnym wnioskiem będą mieć prawo opowiedzieć się wszyscy obywatele wszystkich państw Unii bez względu na to, z jakiego kraju pochodzi inicjatywa. W dalszym ciągu nie wiadomo, jednak co tak naprawdę z wnioskiem będzie działo się dalej, ponieważ dokładne warunki nie zostały jeszcze określone. Praca Parlamentu Europejskiego i Rady będzie zależała od rozporządzenie wykonawczego . To jeszcze jednak także nie ujrzało światła dziennego. Ważne jest jednak to, że prace w tym kierunku chylą się ku końcowi i miejmy nadzieję, że wkrótce sprawa ta zostanie dokładnie określona i pomyślnie rozwiązana. W końcu i tak już wiele czasu zmarnowano zanim Traktat Lizboński wszedł w życie. Zbyt dużo czekania na kolejne podpisy kolejnych prezydentów doczekało się szczęśliwego końca. Teraz więc prace nad dalszymi etapami powinny być przeprowadzane błyskawicznie.